piątek, 14 września 2012

Z cyklu: I Ty możesz trafić na okładkę.

Autentyczna, anonimowa dziewczyna i autentyczna (na potrzeby anegdoty ciut podrasowana) scenka, podpatrzona kiedyś znad filiżanki kawy w lubelskiej Akwareli. Teraz na okładce Menu tejże kawiarenki.

piątek, 31 sierpnia 2012

ten years after


Minęło dzisiaj okrągłe 10 lat od początku mojej zabawy w digart. Zaskoczony tym odkryciem, nie zdążyłem przygotować wymaganej tradycją pięknej, wruszającej (mnie, rzecz jasna) mowy, w której opowiedziałbym jak ważne dla mojej twórczości były "digartowe lata" i jak bardzo cenie sobie znajomości i przyjaźnie stamtąd wyniesione. Opowiedziałbym, ale nie opowiem gdyż, jak już wspomniałem, mowy nie będzie.
Uronię jedynie łzę nad upływem czasu i wracam do Honolulu Club.

niedziela, 29 lipca 2012

Z Ziniola...

W ubiegłym tygodniu pojawiłem się na chwilę na łamach Ziniola, żeby napisać parę słów o Honolulu Club. Zapraszam do poczytania i pokibicowania.

A na deser, polecam wycieczkę w inny zakątek ziniolowego bloga - na relację z wystawy Komiksowy Lublin, która miała miejsce w Rzeszowie, a na której miałem przyjemność powiesić kilka moich komiksowych plansz. Dowodem i zachętą niech będzie to zdjęcie, którego autorem jest  Dominik Szczęśniak.

niedziela, 1 lipca 2012

Z jadłospisu mistrzów.


Tym razem ilustracja bez babeczki, bez stolika, a nawet bez kawy. Ale za to z wykwintnym elementem kulinarnym (i piłkarsko-fryzjerskim gratis).
Tak, nowe expresso już jest do wzięcia w Akwareli i Tulipanie.
Można się częstować bez obaw o konieczność płacenia;)

niedziela, 27 maja 2012

piątek, 25 maja 2012

Żarty się kończą...

Uczestnicy ubiegłotygodniowych warsztatów prowadzonych przeze mnie w Lublinie, mieli możliwość zapoznania się ze świeżutką, dopiero co ukończoną, planszą z nowego Hmmarlowe'a, którą chytrze i nieskromnie zwieńczyłem prezentację dzieł póżnogotyckich/ wczesnorenesansowych mistrzów komiksu. Dzisiaj tę rozkładówkę (inspirowaną z kolei mistrzem z XX wieku) puszczam w świat jako znak, że prace nad albumem trwają, a nawet... zmierzają do końca.  Szczegóły wkrótce.


ps. A propos Hmmarlowe'a... Na facebooku Kultury Gniewu wypatrzyłem zdjęcie, które jest niezbitym dowodem na to, że moje nazwisko wymieniane w znakomitym gronie autorów prezentowanych na wystawie Ilustracja PL 2012 to nie żart. Możecie się o tym przekonać osobiście jeszcze do niedzieli 27 maja w  Soho Factory w Warszawie. Zapraszam. A tym, którzy się do tego wszystkiego przyczynili, dziękuję. Miło mi okrutnie.

sobota, 19 maja 2012

Co za dzień!

Serdecznie dziękuję wszystkim uczestnikom warsztatów, które mialem przyjemność poprowadzić podczas dzisiejszych Lubelskich Spotkań z Komiksem. Mam nadzieję, że sztuczki włoskich komiksiarzy z XV wieku, które starałem się przybliżyć, będą dla Was inspirujące i pomocne.
Podziękowania należą się również organizatorom imprezy. Świetnie się z Wami pracuje.  

W tym samym czasie, kiedy ja wykładałem sobie na uniwersytecie, w dalekim Ługańsku miała miejsce huczna premiera świetnego albumu Ворошиловград, narysowanego przez Xulma (mojego najprawdziwszego brata) do scenariusza Artura Wabika, który to scenariusz z kolei napisany został na podstawie powieści Serhija Żadana. Dlaczego o tym wspominam? Ano dlatego, że i ja wziąłem malutki udział w jego powstaniu... wpisując teksty w dymki. Brzmi banalnie, ale przygoda była przednia. Tym bardziej, że język ukraiński, którym porozumiewają się bohaterowie historii, znam tylko ciut bardziej niż wcale.  

Oto fragmencik pierwszej strony. A jeśli nie możecie doczekać się reszty - to macie rację.  

wtorek, 24 kwietnia 2012

O mokrych palcach i słabej pamięci.

Jakiś czas temu miałem przyjemność zamoczyć palce w prawdziwym Degrengolandzie. Oto efekt: 
ps. A już po publikacji zauważyłem, że z wrażenia zapomniałem na okładce uwzględnić Autorów za Degrengoland odpowiedzialnych. Dominika Szcześniaka, Pawła Wojciechowicza, Macieja Pałkę i Roberta Loobego najmociej przepraszam.