Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Z pamiętnika sklerotyka. Odcinek 88/89.


Kiedy, na przełomie zimy i wiosny, ten albumik powstawał, nie miałem czasu o nim pisać, potem nie pisałem, bo od niego odpoczywałem, potem gdy się już ukazał i na chwalenie się był najlepszy moment, zwyczajnie się zagapiłem... Następnie przyszły inne zajęcia i tak minęło pół roku. Dziś już chyba za późno na anonsowanie, więc...
...Jeśli więc chcecie o 88/89 poczytać, zapraszam do klikania w poniższe linki. Być może te teksty nie sprawią Wam tyle przyjemności co mi, ale myślę że zdecydowanie warto zaryzykować ; ).
Wszystkim Autorkom i Autorom serdecznie dziękuję za dobre słowo i gratuluję świetnej roboty którą robią. 

Na koniec zostawiłem inne Podziękowania.
Dla Michała, za wybór, cudny scenariusz, konsultacje w środku nocy (i nie była to jedna noc;), wyrozumiałość, wycieczkę po Warszawie, żabę i muchę.
Dla Wydawnictwa Widnokrąg za zaufanie, piękne wydanie książeczki i lemoniadę.
Dla dla tych Kilku Ważnych Osób, które pomagały mi i wspierały kiedy było ciężko.
Dla Czytelników, bo udowadniają, że warto.
Dzięki!

wtorek, 20 marca 2012

Diabelska propozycja Polityki

Na koniec największe zaskoczenie na plus - „Ballada o tym, jak zły Mansfeld swój apetyt zaspokoił”. Przemysław Surma przypomina, jak wygląda przedwojenny komiks lub inaczej parakomiks zwany także „seryjką obrazkową”. Autor stworzył wierszowany, zabawny tekst pod obrazkami i wspaniałe ilustracje, przywodzące na myśli najlepsze lata polskiej ilustracji książkowej i styl Janusz Stannego. Na miejscu Surmy rzuciłbym komiks w diabły i wysłał historię o Mansfeldzie razem z CV do wszystkich dobrych wydawców książek obrazkowych dla dzieci. O ile już tego nie zrobił.

Te mile mnie łechcące słowa pochodzą z recenzji gliwickiej antologii komiksowej Niczego sobie, która to recenzja ukazała się na komiksowym blogu Polityki.pl prowadzonym przez Sebastiana Frąckiewicza.


ps. O Niczego sobie można co nieco poczytać również tutaj.

sobota, 23 października 2010

między Kozą, a Prosiakiem

W ramach wspomnianego tutaj świętowania dziesięciolecia KG, na blogu Kolorowych Zeszytów pojawiła się lista 10 najlepszych wg redaktorów, polskich komiksów wydanych przez Jubilatkę. Wśród wyróżnionych, na szóstym miejscu Niedole Julitty, o którym ŁM napisał min.: "Sympatyczny i nierozgarnięty detektyw Hmmarlowe musi rozwiązać tajemnicę pięknej Julitty, pomóc w problemach sercowych inspektorowi Demoralesowi i odgadnąć jaką rolę w tej łamigłówce odgrywa ponętna Ążella. Wszystko to w czerni i bieli "(...) wygląda tak, jakby był kolorowy" jak to stoi w opisie na stronie wydawcy), podlane charakterystycznym dla Surpiko "ciepłym" (nie wiem jak inaczej to określić) poczuciem humoru".
Miło mi okrutnie.

Przy okazji można rzucić okiem na mój okolicznościowy urodzinowy obrazek z mahlerowskim rajdowcem w roli głównej.